poniedziałek, 25 września 2017

OLEJ KOKOSOWY- POROST WŁOSÓW NAWILŻANIE/ POROST RZĘS


Cześć!
Dziś chciałabym opowiedzieć wam o moim ulubieńcu, a mianowicie o oleju kokosowym, o jego zastosowaniach i o tym jak odróżnić olej neierafinowany od rafinowanefo.

Jak odróżnić olej rafinowany od nierafinowanego?
• Etykieta- To pierwsza droga do znalezienia takiej informacji. Olej nierafinowany często znajdziecie pod nazwą ''tłoczony na zimno''. Jeś
• Zapach- Olej rafinowany jest pozbawiony zapachu podczas gdy ten nierafinowany przepięknie pachnie kokosem!
• Konsystencja- Z reguły oba olejki mają stała konsystencję, która pod wpływem ciepła zamienia się w płynną. Jednak olej rafinowany jest bardziej twardy i ciężej się go nabiera (mowa o stałej konsystencji)
• Cena: Nierafnowany często jest droższy niż rafinowany a to wszystko przez różnicę w działaniu.

Jaka jest różnica w działaniu ?

Działanie- Olej nierafinowany jest tłoczony na zimno poprzez co zachowuje swoje właściwości. Olej rafinowany jest tłoczony na gorąco i przez ro traci większość swoich dobroczynnych właściwości. Jaka jest różnica w produkcji tych olejków?Rafinowany produkuje się w wysokich temperaturach i często przy użyciu chemicznych rozpuszczalników, a nierafinowany przy niskich temperaturach.

Jaka jest różnica we właściwościach tych olejków? Olej rafinowany podczas produkcji w wysokich temperaturach traci sporo wartości. Olej nierafinowany ma ich ponoć około 80% więcej.

A teraz przejdźmy do tego dlaczego warto mieć w swojej kuchni olej kokosowy. Na czym polega jego magia? Są tacy śmiałkowie którzy wyrzucili wszystkie kosmetyki aby zastąpić je olejem kokosowym! Sprawdźmy w jakich sytuacjach może się nam on przydać.

Olej kokosowy w kuchni- Olej kokosowy ma wyższą temperaturę spalania niż oliwa z oliwek, zawiera sporo tłuszczów nasyconych które wbrew pozorom są dobre dla naszego organizmu. W dodatku potrawy przygotowywane przy jego użyciu pięknie pachną kokosem.

Balsam do ciała- Nakładany zamiast balsamu do ciała, odżywia i nawilża skórę pozostawiając ją miękką i pachnącą.

Demakijaż oczu- Olej kokosowy zmywa nawet wodoodporną maskarę bez potrzeby tarcia. Świetnie się sprawdzi dla posiadaczek wrażliwej skóry wokół oczu. Zmywa makijaż jednocześnie pielęgnując nasze rzęsy i skórę wokół oczu.

Pielęgnacja rzęs- Nakładany każdej nocy na rzęsy przyspiesza ich porost oraz sprawia że są bardziej błyszczące i piękniejsze!

Olejek do twarzy-Wiele osób używa go zamiast kremów do twarzy ponieważ ma on wiele właściwości odżywczych. Pozostawia skórę gładką i nawilżoną.

Olejek do włosów- Nakładany na włosy przed myciem daje lepszy efekt niż niejedna maseczka. Najlepiej nałożyć go na około 20minut przed myciem włosów bądź na całą noc. Po upływie odpowiedniego czasu myjemy włosy szamponem i nie ma potrzeby nakładania już maseczki. Włosy są mięśiste, nawilżone, gładkie w dotyku i błyszczące a w dodatku odżywiamy je od wewnątrz! Warto wiedzieć iż włosy wysokoporowate mogą się z nim nie polubić i przy takich włosach może dawać efekt puszenia. Dla posiadaczek włosów niskoporowatych sprawdza się świetnie.

Przyspiesza porost włosów- Nakładany na skórę głowy na 30 minut przed myciem włosów (lub więcej) pobudza cebulki i przyspiesza porost włosów

Mycie twarzy- Wspaniale sprawdza się jako substancja do pierwszego mycia twarzy. Tworzy na skórze delikatną i przyjemną powłoczkę która chroni skórę przed podrażnieniami związanymi z kolejnym myciem preparatem z mocniejszymi składnikami oczyszczającymi. Sprawdza się równie dobrze do metody oczyszczania twarzy OCM.
Wspomaga odchudzanie i reguluje metabolizm

Zęby-Niektórzy używają go zamiast pasty do zębów bo ponoć ma on działania wybielające.
Pomaga w walce z łupieżem- Tak jak w przypadku punktu nr.7 nakładamy go na skórę głowy na 30 minut. Już po kilku użyciach możemy zauważyć jak łupież znika z naszej skóry głowy!

Dłonie i stopy- Świetnie sprawdza się u posiadaczek suchej skóry dłoni i stóp.

Olej kokosowy ma dużo więcej niż tych 12 zastosowań, ale mam nadzieję że to właśnie ta dwunastka was przekona do jego użycia. A może już go znacie? Lubicie olej kokosowy?:)

poniedziałek, 18 września 2017

CHLOR A WŁOSY



Hej!
Wiem, że lato dobiega ku końcowi, ale chlor jest z nami przez cały czas, a przede wszystkim z miłośniczkami basenu bądź ze mną.. osobą której z kranu leci chlorowana woda. Nie da się od niego uwolnić, a nasze włosy tylko na tym cierpią. Dlatego dziś przychodzę do was z tym wpisem w którym doradzę wam w jaki sposób chronić wasze włosy przed tym szkodnikiem :)

Jak chlor działa na nasze włosy? 
• Chlorowana woda posiada właściwości wysuszające nie tylko skórę ale również włosy. Z tego powodu częste kąpiele w takiej wodzie nie są wskazane ponieważ działają niekorzystnie na nasze włosy. Nie zauważyłyście że po lecie wasze włosy są osłabione, suche i łamią się bardziej niż zwykle? Chlor i słońce tworzą niezły duet pomagający włosom dojść do takiego stanu. Jednak nie będziemy sobie z tego powodu odmawiać przyjemności pływania i wylegiwania się na plaży. Ważne jest abyśmy w tym okresie dbały o ochronę włosów bardziej niż zwykle. Dlatego też zapraszam was na zapoznanie się z moim planem basenowej pielęgnacji.


Jak chronić włosy przed chlorem i przed słońcem?

Olejki-Przed wyjściem na basen warto nałożyć olejek np. kokosowy lub makadamia. I tak moczymy włosy w wodzie tak więc nikt nie zauważy co mamy na włosach. Dlaczego olejki? Ponieważ posiadają tłustą konsystencję , która chroni włosy przed wchłonięciem chlorowanej wody. Dodatkowym atutem nakładania olejku na włosy jest jego lepsze działanie przy udziale słońca. Skorupy włosów otwierają się pod wpływem gorącej temperatury i tym sposobem lepiej wchłaniają się wszelkie produkty w tym przypadku olejki. Pomyślcie co się dzieje kiedy nie nakładacie nic na włosy, wskakujecie do chlorowanej wody a potem wystawiacie włosy na promienie słoneczne. Już znacie odpowiedź dlatego mam nadzieję, że przekonałam was do nakładania olejków :)



Silikony- Psikamy, smarujemy i co tylko ! Ważne, aby była to silikonowa bomba bez dodatku alkoholu. Takie oblepione włosy najlepiej związać w koka i gotowe. Warto pamiętać że latem nie można się bać silikonów ponieważ są one jednymi z lepszych składników które mogą chronić nasze włosy latem. Silikony znajdziecie w postaci mgiełek do włosów bądź serum do końcówek. latem warto nakładać takie produkty na całe włosy. Jeśli nie wiecie o co chodzi z silikonami kolejny post będzie poświęcony właśnie nim ! Nauczę was rozpoznawać silikony w kosmetykach a także rozróżniać te łatwozmywalne i te które potrzebują czegoś cięższego do ich zmycia. Porozmawiamy sobie o ich wadach i zaletach.

• Czepek- Jedna z lepszych opcji. W ten sposób macie pewność że wasze włosy niezostaną wykąpane w chlorze.

Co zrobić po wyjściu w basenu? Pięlęgnacja wlosów po wyjściu z basenu jest równie ważna jak ta przed, niestety często o tym zapominamy.

• Po wyjściu z basenu należy umyć włosy szamponem z SLS (np. Sodium Laureth Sulfate). Wkrótce nauczę was czytania składu i dowiecie się czym jest np. SLS

Olejki- Jeśli jestem już w domu nakładam na całą noc jakiś odżywczy olejek, najchętniej sięgam po kokosowy

Maski- Warto nałożyć dwa razy w tygodniu mocno odżywczą maskę bez silikonów, z naturalnymi olejkami i ekstraktami odżywczymi na około 15-20 min.

Silikony- stosuję je już na samym końcu w celu dalszego zabezpieczania włosów.


Jak widać nie jest to skomplikowane. Wystarczy trochę chęci, olejek, silikony, dla odważnych czepek i włosy będą zadowolone z letniego wypoczynku równie tak jak i my!
W jaki sposób wy chronicie włosy przed chlorem?

czwartek, 14 września 2017

La Roche-Posay Redermic C, UV SPF25



Hej!
Dziś przychodzę do was z wpisem na temat jednego z moich ulubionych prosuktów do twarzy!

Od producenta
Redermic C Ochrona UV SPF 25 od La Roche-Posay to intensywnie ujędrniający krem na zmarszczki z ochroną UV. Produkt w widoczny sposób redukuje oznaki starzenia - wygładza zmarszczki, ujędrnia skórę oraz zwiększa jej elastyczność. Krem przeciwzmarszczkowy wyrównuje również koloryt skóry, a także zmniejsza widoczność niedoskonałości, czyniąc dojrzałą cerę promienną, pełną blasku, bardziej jędrną i zdrowszą.

Skład INC: AQUA / WATER
OCTOCRYLENE, ISONONYL ISONONANOATE, GLYCERIN, MANNOSE, ASCORBIC ACID, ETHYLHEXYL SALICYLATE, DIMETHICONE, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, DIISOPROPYL SEBACATE, SILICA, SUCROSE TRISTEARATE, PENTYLENE GLYCOL, POTASSIUM HYDROXIDE, POLYSORBATE 61, PEG-12 DIMETHICONE, MADECASSOSIDE, DIMETHICONOL, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, AMMONIUM POLYACRYLDIMETHYLTAURAMIDE / AMMONIUM,, POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE, DISODIUM EDTA, HYDROLYZED, HYALURONIC ACID, CAPRYLYL GLYCOL, ACETYL DIPEPTIDE-1 CETYL ESTER, XANTHAN GUM, PARFUM / FRAGRANCE


Moja opinia:
Od razu na wstępie mogę powiedzieć, że ten krem zyskał moje uznanie. Jako że mam dość delikatną skórę bardzo uważam na to, co nakładam na moją twarz, uważnie przyglądam się składnikom kremów i ich zapachom. Staram się wybierać bezzapachowe produkty i ten właśnie taki jest. Jeśli chodzi o skład, to jest on moim zdaniem idealny, ponieważ oprócz składników odżywczych i nawilżających zawiera bardzo ważny w codziennej pielęgnacji filtr przeciwsłoneczny, którego powinnyśmy szukać w każdym kremie, bo to ochrona przeciwsłoneczna jest najważniejsza dla naszej skóry. Akurat ten krem zawiera SPF25, więc w warunkach miejskich może być używany nawet latem. Konsystencja kremu jest dosyć wodnista, a sam krem bardzo szybko się wchłania i współpracuje dobrze z makijażem. Nie pozostawia tłustej powłoki na twarzy. Skóra jest przyjemna w dotyku, ale nie jest tłusta, jak po niektórych kremach. Po dłuższym i regularnym stosowaniu zauważyłam poprawę kolorytu skóry oraz zmniejszenie jej suchości. Nie mogę się wypowiedzieć na temat jego przeciwzmarszczkowego działania (o tym przekonamy się za kilka lat), ale jestem pewna że przyczynia się do utrzymania lepszej kondycji naszej skóry chociażby poprzez fakt, że zawiera chroniący ją filtr przeciwsłoneczny oraz witaminę C

A skoro już przy witaminie C jesteśmy to miejcie na uwadze, że kosmetyki zawierające ją mogą zmienić kolor. Ten krem jest biały, ale z czasem można zauważyć, że utlenia się na ciemno żółty, a nawet brązowy kolor, co nie powinno was przestraszyć, ponieważ jest to nic innego jak normalna reakcja przy kosmetykach zawierających witaminę C, która zmienia kolor (utlenia się) w kontakcie z powietrzem. Skóra po użyciu kremu jest faktycznie pełna blasku i przyjemna w dotyku! Nie bez powodu krem ten trafił do moich twarzowych ulubieńców. Warto zaznaczyć, że jego opakowanie to wyciskana metalowa tubka, która nie tylko zachowuje maksymalną skuteczność zawartej w nim witaminy C, ale gwarantuje nam również, że nie zmarnujemy produktu i wyciśniemy go do samego końca ! :)

Więcej informacji na temat tego kremu znajdziecie na stronie producenta:La Roche-Posay Redermic C UV

Miałyście ten krem? Też was tak pozytywnie zaskoczył?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...